czwartek, 17 grudnia 2009

Tiul, falbany i błękit... ;)

Dziś miałam zaprezentować mój zestaw z bluzką w etniczne kwiatki, którą uwielbiam, jednak zdecydowałam się na kilka słów o mojej błękitnej tiulowej spódnicy/sukience.
Od zawsze marzyła mi się sukienka, która będzie czarować swoimi falbanami i wielkością, ale takie cuda niestety są strasznie drogie. Już kilka razy miałam taką sobie kupić, ale ostatecznie decydowałam się na nie, bo... nie było okazji do wskoczenia w nią. Staram się kontrolować swoje wydatki, aby nie przesadzić i nie jestem maniaczką kupowania markowych ciuchów za wielkie sumy. Często w second-handach można kupić coś o wiele bardziej atrakcyjnego za niską cenę. Ba, czasami nawet kupuję tam ciuchy, które są spełnieniem moich marzeń, a których w sklepach nie mogę znaleźć. Tak też było z tą spódnicą/sukienką.
O cenie nie będę mówić, bo była tak niska, że aż niewyobrażalny wydał mi się fakt i już miałam zapytać : "Pani jest pewna ?!". Szybkie piątkowe zakupy obudziły we mnie wspaniały nastrój i odziałam się w (jeszcze) spódnicę i coś tam robiłam, wygłupiałam się właściwie.
Z czasem, gdy zaczęłam poznawać się z moją nową "zdobyczą" odkryłam jej inne przeznaczenie, a mianowicie sukienkę. Uwielbiam zmieniać przeznaczenie ubrań, bawić się nimi, a więc tak też było tutaj. Pozostało mi ją zszyć do końca, dopracować to co wystaje i oficjalnie będzie sukienką, jednak powstrzymam się jeszcze, bo jako spódnica... na zdjęcia będzie super.
Tiul marzy mi się też na studniówkę. Niebieski już odpada, bo sukienka na tę okazję musi być niespodzianką i wyjątkowa. Będę szukać cuda natchniona błękitnym tiulem za grosze. :)


23 komentarze:

  1. już jestem fanka tego bloga! notki czytam powoli i ze zrozumieniem bo jest to dla mnie frajda.

    OdpowiedzUsuń
  2. przyjemny tiulik :)

    OdpowiedzUsuń
  3. to jest z ciuchlanda?!?!?! po raz kolejny secondhandy górą!
    to tiulowe cudeńko jest piękne <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Taaak ! Ciucholand, a na dodatek nie z wyceny, a na wagę... ;) Więc cena była kwestią jednej milki. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi się nie podoba. Ogólnie nie lubię rzeczy zrobionych z tiulu, ten materiał mnie drażni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda tylko, że tiul troszeczkę poszerza twoją sylwetkę, no ale;d

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie to zrobiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. może mogłabyś kiedyś zdradzić tajemnicze adresy ciuchlandów, z których potorafisz wygrzebać takie boskie rzeczy? :) chyba że to kwestia przypadku i nie masz ulubionych.
    ale taka porada byłaby warta wiele ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem pod wrażeniem. Wyprawy do lumpeksów to naprawdę świetna rzecz! Najlepsze jest to, że w każdym, nawet w najgorszej dziurze, można dorwać coś odjazdowego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, u mnie nie ma tak fajnie z tymi wszystkimi ciucholandami. Pfff, ciuchy tandetne, a jak już jakieś fajne to niestety ceny są kosmiczne, nawet tam. ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. świetna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znoszę tiulu i błękitu, także dla mnie to byłaby kompletna pomyłka.

    OdpowiedzUsuń
  13. okej, no to pochwal się ceną, bo mnie to ciągle trapi. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Dosłownie to było chyba 4,26... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. na prawde dałaś za to cudeńko 4.26 ?! ojej, świetne jest, wyglądasz cudownie ! BRAWO PO RAZ TRZECI ! :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam Twój oryginalny styl, aczkolwiek patrząć na ten strój nurtuje mnie jedno pytanie, na jaką okazję ubrałabyć taką sukienkę/spodnicę? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wow! wyglądasz przepięknie ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwsze zdjęcie niesamowite!

    OdpowiedzUsuń