niedziela, 21 marca 2010

Zabawa w modelkę.

Może zacznę od początku...
Kilka dni temu dostałam telefon od Liwii, mojej znajomej, która kiedyś wykorzystała mnie jako modelkę do charakteryzacji do zdjęć. Padła propozycja zdjęć z kilkoma szalonymi sukienkami zaprojektowanymi przez jej znajomej znajomą, czy jakoś tak. W każdym razie niemal do ostatniej chwili byłam przekonana, że to Liwia będzie modelką, bądź jej koleżanka, a ja pobiegam sobie z aparatem. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że to ja mam być modelką, którą Liwia pomaluje i uczesze, a jej chłopak, Mariusz, sfotografuje. Weszłam więc w tę grę. Pobiegałam sobie w dosyć ekstrawaganckiej sukience po terenie opuszczonego w połowie sanatorium. W każdym razie - czasem też trzeba znaleźć się w gronie ludzi, którzy dbają o Twoje piękno.
Aktualnie mam tylko kilka zdjęć, które są niemal takie same, bo zostały zrobione moim aparatem w trakcie wymiany obiektywów. Czekam, aż Liwia podrzuci mi płytę ze wszystkimi, a wtedy pokażę Wam kieckę w całej okazałości !

Przygotowania, czyli jak zawsze profesjonalny makijaż w wykonaniu Liwii, która studiowała wizaż, a do tego jest fryzjerką. Dziewczyna wie co robi. :P
Iii... jedno zdjęcie, które Mariusz cyknął moim aparatem. :)

10 komentarzy:

  1. such beautiful photography!

    OdpowiedzUsuń
  2. ale takie cytryniaki są szczególnie fajne, przykuwają uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super!:) teraz czekam na dalsza wlasciwa czesc fotek;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam takie same trampki, tyle że moje są bardziej szare niż żółte, bo trzeba je wyprać. ;x Poza tym ciekawa jestem, jak wyszła ta sesja. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od zawsze wiedziałam , że świetna z Ciebie modelllina :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zapowiada się ciekawie :)
    chciałabym zobaczyć, jakiś zestaw z tą piękną niebieską spódniczką z poprzedniego posta :P

    OdpowiedzUsuń
  7. świetna sukienka

    OdpowiedzUsuń
  8. o, Liwia - moja imienniczka ;)

    OdpowiedzUsuń