środa, 17 sierpnia 2011

Dziewczynki.

Bo zapomniałam o tych zdjęciach, które wtedy zrobiłyśmy w czasie kilku minut z Kasią i Anią. Lubię je za to, że są na nich te dwie wariatki i czuję wakacje, gdy na nie patrzę. 

Spokój. Zachód słońca. Głupie rozmowy. Lubię to. Bardzo to lubię.

Nie lubię za to horoskopów, które zmuszają mnie do przemyśleń i podjęcia decyzji pt. "Iść vs. nie iść".
‎"Są osoby wobec których nie potrafisz zachować dystansu i rozwagi, jaka Cię cechuje na co dzień. Przygotuj 
się dzisiaj na spotkanie z kimś takim i możesz być pewna, że nic dobrego z tego nie wyniknie."
No niech to. Wcale mi się nie podoba. Nie chcę niszczyć tego spokoju, bo w środku tak dobrze, gdy wszystko wydaje się być niezwykłą sielanką. 












P.S. Mam ostatnio niezwykłą ochotę na zdjęcia. Gdyby ktoś miał ochotę - zapraszam. // angelikamirocha@gamil.com // 
Przyjmę gości nawet w domku, bo lubię plenery w moich okolicach.

5 komentarzy: