czwartek, 22 grudnia 2011

A wesołych !

Mam. W końcu znalazłam inspirację. Nowy sprzęt. Nowe chęci. Nowy start. Jeden dzień - masa ujęć. Oby się nie poddać. Zlepek przeróżnych zdjęć z wczorajszego wieczoru i dzisiaj.

Pierwsze zdjęcie zrobione aparatem z ciekawości po ostrożnym dwugodzinnym zapoznaniu się z nim. Jest. Zwykły portret, a właściwie autoportret. Wielkie wow pojawia się na ustach. Ciśnie się nawet "O kurwa!".

Podbiegłam do okna. Wszystko migało. Lubię świecące rzeczy. Lubię święta, bo to czas migotania kolorowych światełek.

Siedzę na stole w kuchni, czekam na odgrzanie obiadu i patrzę dalej na dłonie, w których leży pucha. Wszystko wydaje się być nieco inne. Wszystko ma sens i jest w dobrym miejscu.

Nudzi mi się bez aparatu w rękach w pierwszych godzinach, a więc uwieczniam wszystko. Nawet dziwne miny na swojej twarzy niewyjściowej, lubię je na dodatek!

Nie wierzę, że dzięki niemu mogę tak wiele. Z pewnością to mój nowy kochanek, tak, tak, tak! Różnica ? Kolosalna. Już chcę plener.

Mama ubierała choinkę, a na niej mój ukochany konik.

Norusi też nie oszczędziłam, choć ona tego bydlaka nie lubi i parzy na niego z dystansem.



WESOŁYCH ŚWIĄT ! ;>

Chociaż z całego serducha postaram się coś dać tutaj jeszcze, co tworzę aktualnie i powoli pokazuję, ale w całości. Świątecznie.

Też cieszycie się ze śniegu ?!

7 komentarzy:

  1. Mniam. Wszystko mniam. Gratuluję nowego kochanka. Twoja "Maryja" na fejsie (jak i pierwsza jak i druga odsłona) wymiata. Chcę więcej, mruczę!
    Wesołych również!

    OdpowiedzUsuń
  2. śnieg zawsze spoko ! zdjęcia nowym sprzęcikiem też !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też bym się zakochała w nowym sprzęcie gdybym tylko taki dostała. Masz cudownego pieska!

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo Pani Zakazana :) już dawno Cie na zdjęciach nie widziałam, ale nadal jesteś piękna i robisz dobre zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń