wtorek, 24 lipca 2012

Uśmiech w stronę czytelników ! :-)

     Początek - chyba rzeczywiście muszę przywrócić czasy złotej ery na tym blogu i nadrobić wszystko to, co usunęłam, zniszczyłam i oczywiście zaniedbałam. Wiem, że nie należę jeszcze do osób stuprocentowo odpowiedzialnych, ale uwierzcie mi - pracuję nad tym ! To wcale nie jest takie proste... Mieć dwadzieścia lat, szafę pełną ciuchów i szpilek, a dodatkowo ochotę na więcej. Bycie osobą, która poszukuje swojego miejsca w świecie i w zupełności nie wie jeszcze na czym tak właściwie stoi, czego od tego świata oczekuje oraz dokąd zmierza... jest cholernie trudne ! Wie o tym każda młoda kobieta, która musi zmierzać się z tym szalenie dziwnym i przepełnionym właściwie wszystkim, a także niczym, światem. 
     Środek - właściwie nic ciekawego. Dziś przybywam tu z misją pokojową. Nie jest to jeszcze ten dzień, który przeznaczyłam na podbój świata i wspięcie się w górę po drabince, która prowadzi do chmurki "CEL". W każdym bądź razie - już niedługo się zacznie, ale nikt na tym nie ucierpi. Obiecuję. Nie macie się czego obawiać. Bardzo dziękuję za komentarze, bo znaczą one dla mnie bardzo dużo i lubię je czytać, gdy angażujecie się w to, co się tutaj dzieje. Co prawda rzadko, ale przybywam z misją zmiany tego, zaangażowania się bardziej oraz bycia... częściej. Nie tylko dla Was, ale i dla samej siebie. Lubię te pytania - kiedy pojawi się nowy post, gdzie jestem, co robię. Czuję się z Wami bardzo dobrze i z ciężkim sercem przyszłoby mi przejście obok Was obojętnie.

     Miałam dzisiaj postanowienie rozpisania się, wygadania, przekazania kilku moich "słowotoków", ale niestety czas pokrzyżował moje plany i muszę wrócić do kilku żmudnych obowiązków. Pozwólcie, że uzupełnię swoje foldery ze zdjęciami, które chcę tutaj publikować i napiszę Wam o tym, co mi w głowie siedzi, abyśmy mogli podyskutować, bo sprawia mi to nieziemską przyjemność od jakiegoś czasu ! :-)

     Ślę w kierunku Was uśmiech, pozdrowienia i życzenia jak najwspanialej spędzonego czasu, lenistwa, pracy - czegokolwiek ! Wszystkiego z uśmiechem na twarzy i bardzo pozytywnego. Na koniec dorzucam kilka zdjęć, które jak zawsze trafiają tu z racji mojego dziwnego widzi mi się i ciężko je znaleźć w innych miejscach ! Buziaki. ;-))










P.S. Ostatnie wcale nie jest kwadratowe, ale nie miałam serca go pociąć. Urzekło w jakimś stopniu, choć sama nie mam pojęcia czym dokładnie ! :-)

14 komentarzy:

  1. mnie też ostatnie urzekło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnie piękne! Cieszę się, że wróciłaś, miło Ciebie czytać. Jest szansa, że kiedyś wstawisz jakieś zdjęcia tego jak się ubierasz i ogólnie modowych postów? Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy lubię bawić się w blogerkę-szafiareczkę. :D Chyba nie w moim stylu :> Ewentualnie spróbuję jakieś kwadraty (bo je kocham) zrobić czasami przy okazji z czymś i pokazać tutaj, bo w sumie to taka skarbnica... wszystkiego i niczego ! Pozdrawiam również :)

      Usuń
    2. ohh szkoda, ja też bardzo lubiłam Twoje ubraniowe posty ;<

      Usuń
    3. ja także najchętniej oglądałam zdjęcia z Twoimi stylizacjami, bo zawsze wyczarowałaś coś co mnie zaskoczyło. cieszyłabym się gdyby takich postów było więcej, ale w końcu to jest Twój blog :> i tak cieszę się, że z niego nie zrezygnowałaś i nadal dla nas piszesz :)) pozdrawiam.

      Usuń
    4. Ile miłych słów - dziękuję. :) W sumie coś może wrzucę. Jakieś instagramowe szaleństwo urządzę, cokolwiek... czas pokaże. :P

      Usuń
  3. Jakże ty mnie napawasz dobrą energią w gorsze dni. : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pozwalam na gorsze dni ! Uśmiech ! :)))

      Usuń
  4. ostatnie zdjęcie jest niesamowite. lubię Twój sposób pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam czytać Twoje wpisy, a ostatnie zdjęcie jest cudowne. Dodaje do obserwowanych! Gorąco pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. robisz jeszcze jakieś sesje? zdjęcia piękne, Ty masz niesamowitą urodę! bywaj częściej! : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Początek - prawda, prawda i tylko prawda:) Mądrze też napisałaś na fbl - choć takie myślenie całodobowe w moim przypadku jeszcze się nie sprawdza... ale jesteśmy na dobrej drodze, jak mniemam :)

    OdpowiedzUsuń