piątek, 24 sierpnia 2012

Restart.

     Słodko jest nie myśleć o niczym, ale to lenistwo oraz niemyślenie o tym wszystkim, niestety, ma także swój koniec. Należy się już jak najprędzej zdeterminować i zmobilizować do działania, które ostatnio skupiało się na totalnym niczym. Takie nic i pustka czasami są wyśmienite, idealne do nabrania sił, wypoczynku i restartu.  Czuję, że znajduję się teraz w tym miejscu, gdzie wszyscy stoją na starcie, a jakiś gość zaraz ma użyć gwizdka, aby pozwolić nam biec do przodu. Powoli, bez stresu, poza wyścigiem szczurów. To jest najprzyjemniejsze.
     Ostatnio dostałam kilka niezwykle miłych słów, które podniosły mi moją samoocenę i motywację do działania, o której wspominałam. Z całego serca ślę uśmiech w stronę tej osóbki, choć jest mi totalnie obca. Umieściłabym tutaj chociaż kawałek tej wiadomości, ale potraktowałam ją od przeczytania pierwszych słów bardzo osobiście. Miło wiedzieć, że tam gdzieś daleko, bądź bliżej, ktoś o mnie pamięta, myśli i patrzy na to, co czasami pokażę tu i tam. Naprawdę musicie mi wybaczyć, że nie potrafię biegać i cykać fashion foci, wyłuskanych, wylalanych każdemu i na każdym kroku. :) Mimo wszystko postaram się Was nie zaniedbać. Macie już dowód - kolejny post w tym tygodniu z dziwnymi zdjęciami, na które miałam ochotę kiedyś tam w nocy. :)











Napisałabym coś więcej Wam tutaj, ale wzywa mnie masa obowiązków, bo już jutro ślub i wesele w rodzince, na którym jestem druhną. 
Miłego weekendu - słonecznego, przede wszystkim. :-)

16 komentarzy:

  1. Mam hm 3-4 fotografów których zdjęcia uwielbiam.
    Jedną z tych osób jesteś właśnie Ty.
    Śledzę Twojego photobloga od dobrych dwóch (albo prawie trzech !) lat.
    Uwielbiam Twoją kreatywność. Wiele razy było tak iż na kolejne wpisy musiałam czekać, jednakże zawsze zdjęcie było dla mnie pozytywnym zaskoczeniem.
    Twoje autoportety były odważne i przede wszystkim prawdziwe (nie przybierałaś tam dziwacznych strojów, pokazywało TO jaką osobą naprawdę jesteś).

    W pewien sposób dzięki Tobie poszłam pierwszy raz do lumpeksu, zaczęłam patrzeć inaczej na te ubrania.

    Podobał (i podoba mi się dalej) Twój styl ubierania, tak samo jak i zdjęć.
    Wiele razy wracałam do Twojej galerii, przeglądałam starsze zdjęcia, dlatego cieszę się że hm wracasz do tego internetowego świata.
    Wiem wiem, że za niedługo zaczną się studia i będzie na wszystko mniej czasu czasu jednak mam nadzieje, że nawet wtedy Twoja motywacja którą przepełniony jest ten wpis nie zgaśnie !;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dziękuję za tak miłe słowa ! :* Oczywiście, że będę tu zaglądać i wrzucać coś. Często o tym myślę i planuję, ale dużo spraw na głowie, a właściwie totalne lenistwo, dom i jakiś dziwny brak wiary w siebie mnie hamuje, ale będzie tylko lepiej. :P

      Usuń
  2. Właśnie taką Cie lubię, prawdziwą. To lepsze niż sesje z ciuchami i gadki o trendach. Szczerze? Wpadam tu by trochę "pobyć z Tobą", poczytać co u Ciebie i wchłonąć tą atmosferę którą tworzysz. Nie przestawaj.

    OdpowiedzUsuń
  3. z jakiego sklepu sweterek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Second-hand, ale z metki Marks&Spencer :)

      Usuń
  4. Jakie NIEZIEMSKIE włosy na pierwszym zdjęciu! <3 ostatnio cudownie się Ciebie czyta, od Twoich optymistycznych postów od razu poprawia mi się humor, dzięki :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie od jakiegoś czasu zastanawiam się nad takim malinowym kolorem wpadającym w lekki róż. :D Dylemat wciąż jest.

      Usuń
  5. Pierwsza część wpisu - myślałam, że przepisane z jakiejś książki :) Bardzo fajnie piszesz! Drugie zdjęcie od góry - reweeeelka!

    OdpowiedzUsuń
  6. chciałabym takiego restartu! zapomnienia o wszystkim, wyciszenia się, by móc zacząć od nowa, w pewien sposób. piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  7. W dzisiejszych czasach chyba trudno uciec z tego wyścigu szczurów, bo chcąc nie chcąc wszyscy w nim uczestniczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie musimy tego robić wcale tak intensywnie jak reszta, na szczęście. :)

      Usuń
  8. zdjęcie drugie od dołu zdecydowanie ma mega klimat!

    OdpowiedzUsuń