poniedziałek, 24 grudnia 2012

Zgubić się jak Andzia w cyrku.


    Zgubić się jak Andzia w cyrku - nie mam pojęcia o co dokładnie chodzi, a raczej nie pamiętam, ale moja mama zawsze tak mówi, gdy czuje dosyć spore zagubienie, zamieszanie, poplątanie z... sama nie wiem czym. Sama nie wiem o co chodzi, ale obawiam się, że to prawda i mogłam kiedyś, gdy byłam mała, zgubić się w cyrku. Całkiem możliwe, bo cyrk zawsze wywoływał u mnie strach, dziwny lęk, przerażenie i łzy. Teraz już się nie boję, bo jestem dużą dziewczynką. Wracając do sensu... tak się czuję w te święta, ale to właściwie nie jest ważne. Mam dużo dobrego jedzenia, spędzam w domu więcej niż jeden, bądź dwa dni, a wszędzie leżą słodkości. Czasami można, choć figura może tego nie znieść dobrze. Na dodatek ten dziwny okres, który ma tylko nakręcić nasze PKB, jest dla mnie gratisem wielu wolnych dni, podczas których nie muszę nic, a nic robić. Poza zakończeniem/rozpoczęciem kolejnego sezonu ślubnego w najbliższą sobotę. :))) Czytam książki, leniuchuję, głaszczę psa, gram w gry (pora na Larę Croft i Zew Cthulhu). W końcu nie muszę chodzić spać przed północą, aby wstać z samego rana, a wysiaduję w świetle lampki do wczesnych godzin porannych. Brakowało mi czegoś takiego - totalnego luzu, swobody. Korzystajcie z tego, nic innego się nie liczy w te dni. Niestety studia sprowadzają mnie z mojego leniuszkowego świata w rzeczywistość, bo trzeba oddać kilka dużych prac do końca roku, bądź zaraz po nowym roku, a dziś już mamy ten śmieszny dzień datowany dwudziestym czwartym grudnia. 

    Nie lubię składać życzeń świątecznych, być przesadnie miła w ten czas, bo zwyczajnie mam tego dosyć. Mam dosyć wszechobecnych postów, gdzie każdy każdemu życzy wesołych świąt... ale pojawia się pytania : czym właściwie są wesołe święta ?

ŚWIĘTYM SPOKOJEM.

Tego Wam życzę... świętego spokoju i uśmiechu w ten wolny czas. :)))









4 komentarze:

  1. Jedz, chudzino, jedz i przytyj!

    Co do siedzenia do wczesnych godzin porannych - jest 4:05, a ja właśnie skończyłam nowy wpis. Więc coś o tym wiem i też cenię sobie ten luz :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię jeść dużo, bo źle się wtedy czuję, choć jedzenie bez wątpienia lubię ;3 Schudnąć trzeba jeszcze, a niee tyć. ;<

      Usuń
  2. O! Lubię Cię, kiedys często zaglądalam na twoj photoblog.<3 Zaobserwuję cię! :)

    OdpowiedzUsuń