sobota, 16 lutego 2013

Czas dużych przemian.



***
Ostatni tydzień swojego życia spędziłam zupełnie inaczej, a właściwie tak samo jak zawsze. Rodzinne strony, kupa śniegu, wspomnień i "starych", a wcale nie aż tak bardzo, znajomych. Nie robiłam nic, poza snuciem w głowie wielkich planów na najbliższe dni, czytaniem książek i motywowaniem się do zrobienia kilku ćwiczeń co jakiś czas. Rozleniwiłam się. Ta zima potrafi nieźle wykończyć człowieka i boleśnie uświadomić jak bardzo pospolitym się jest. Nie jestem na topie jak wszystkie modne młode celebrytki, które słyną czasami z robienia prawie niczego. Nie latam za darmo w każdą stronę świata i nigdzie mnie nie jest pełno, ale... tak naprawdę mnie to nie interesuje. Wcale nie musi mnie nigdzie być pełno, abym poczuła, że znaczę coś dla siebie, innych i świata. Są takie dni, gdy nie znaczę dla siebie nic, wypłakuję swoje niepowodzenia w poduszkę, ale zaraz po tym się podnoszę, patrzę wokół i widzę, że mam więcej niż niejedna z osób, które osiągają tak wielkie sukcesy. Wciąż czuję w sobie realność i prawdziwość, nikt nie mówi mi jak mam żyć, nie ma żadnej presji. Wszystko płynie wolno. Powoli. Delikatnie. Tak jak zechcę. Poproszę o więcej motywacji, która przydałaby się do działania i urzeczywistniania tego, co siedzi w głowie. Nie każdy jednak ma wszystko na wyciągnięcie ręki, a okazje nie sypią się też każdemu pod nogi. Cóż, trzeba żyć i każdego dnia powtarzać sobie, że nie jest się fotograficznym gównem. Każdego dnia...


***
Kocham ostatnio biel. Marzę o swoich kątach, gdzie wszystkiemu będę mogła nadać rytm, a później tańczyć pomiędzy moją bielą. Wielkie białe łóżka, pełne puszystych białych poduch, skromne. Staję się estetką, ależ to szalenie przyjemne! Już wiem dlaczego moja mama tak szalenie lubi kupować coraz to nowsze gadżety, asz... chcę też! Kilka moich ulubionych białości, które zainspirowały do wielkiego maratonu po sklepach w przyszłym tygodniu, aby zmienić swoje małe łóżko w mieszkaniu w śnieżnobiałą krainę. Zaczęłam już dziś od kupna nowych małych podusi, które mają wspaniałe (uwaga!!!) kudłate poszewki! <3 p="">








***
W poniedziałek pora wrócić na studia, a także do miasta na stałe. Dużo rzeczy chcę zrobić, zorganizować, wielu osobom pomóc, a przede wszystkim zmieniać siebie z każdym dniem w lepszą osobę, którą sama zacznę akceptować. Motywacja do ćwiczeń, uśmiechu, zdrowego trybu życia - jest! Czasami tak niewiele trzeba w takich momentach, gdy obok jest ktoś, kto nie tylko mówi co myśli, ale i szalenie komplementuje, pomaga i wspiera. Życzę każdemu, aby znaleźć tak prawdziwą osobę i szczerą wokół siebie, która wiele daje oraz pomaga zrozumieć. To zrozumienie z czasem jest najważniejsze, gdy każdego dnia powtarza się sobie, że nie ma się już tych osiemnastu lat, a czuje się coraz to starszym... 

Jestę pokahontaz.


Fotograficznie... zapraszam każdego kto ma ochotę na cokolwiek do kontaktu, bo ja serio nie gryzę, staram się być miła i chcę każdego zadowolić, jeżeli tylko potrafię. :P Mam nadzieję, że jak wrócę do Krakowa jutro to zmotywuję się, zacznę działać, choć może... potrzeba mi wiosny do tego i wiary, że wcale nie jest tak źle? :)
Zapraszam do siebie także narzeczonych na sesje nie tylko te przed ślubem, ale i ślubne, bo kalendarz roku 2013 jest jeszcze z kilkoma lukami, jeżeli chodzi o fotografię ślubną. Niestety wirtualnego portfolio nie mam jeszcze, bo ciągle co do strony mamy zbyt dużo wymagań i zbyt mało motywacji, ale pięknie skleciony PDF z moimi zdjęciami ślubnymi zawsze może posłużyć dla Was jako moja oferta. :)))

15 komentarzy:

  1. ładnie wyglądasz :))

    is-charlie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. przepiękne to Twoje drugie zdjęcie !
    / wspaniale napisany 'wstęp'

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też ostatnio mam jakiś pociąg do bieli... Wszystko bym przerabiała;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ten rok ochrzciłam rokiem zmian, zmian, zmian! Które już u mnie zaczynają się dokonywać. Powodzenia życzę i sobie i Tobie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja chcę taką piękną sypialnię!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię Cię Angie, że ho ho! :) Zima chyba już każdego przytłoczyła, a to ona przecież stoi za tymi małymi kryzysami. Kip gołing Pokahontaz z za gęstymi włosami :c
    ~purchawka

    OdpowiedzUsuń
  7. no mam nadzieję, że wróci Angie z czasów liceum pełna pozytywnej energii która dosłownie wypływała z twoich zdjęć i której mi osobiście bardzo brakuje na twoich zdjęciach od jakiegoś czasu. Wiem, dojrzałaś, zmieniłaś się, ale kto powiedział, że będąc dojrzalszym nie można nadal być po części dzieckiem i cieszyć się tym co nas otacza? :) Mam nadzieję, że wszystko ci się uda i trzymam kciuki za to, aby ci się udało tak wytrwać

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesteś piękna! <3
    zapraszam do siebie! :))

    OdpowiedzUsuń
  9. masz mega niepowtarzalną urodę! taka tygrysica, zazdroszczę! lubię czasem wejść i po prostu popatrzeć na Ciebie, masz niesamowicie dużo uroku w sobie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi też się bardzo podoba takie białe umeblowanie <3 Obserwujemy? ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć !
    Świetny blog!
    Zapraszam Cię do zobaczenia moich pierwszych efektów kuracji odchudzającej:)
    Obserwujemy?:*

    OdpowiedzUsuń
  12. chyba już nie prowadzisz tego bloga, ale muszę i tak napisać, że trafiłaś idealnie w mój gust jeśli chodzi o biel w sypialni (i dla mnie ogólnie w domu), coś pięknego. buziaki!

    OdpowiedzUsuń