sobota, 2 lutego 2013

xoxo.


    Wracam do domu i doznaję szoku, że nawet tutaj tak bardzo śnieg zniknął. W mieście to nic dziwnego, ale tutaj... nie wierzę. Jest przyjemnie. Resztki śniegu świetnie współpracują z glebą - powstaje niezwykle urocze i przyjemne dla mych obuwi błoto. Jednak ten podły śnieg, który tak bardzo lubi mi płatać figle, robi też dla mnie niespodzianki - serducha ze swojej białej, zimnej, niewiele znaczącej masy. Straszliwie fajne uczucie mnie ogarnęło, gdy wracałam do domu i zobaczyłam to dziwadło śniegowe. Zdjęcie kijowe, bo tam ciemno było, jak sami wiecie gdzie.

    Sesja minęła nie wiem kiedy. Znów jakoś ze swoim wielkim szczęściem najfajniejszej koali na świecie zdałam wszystko w pierwszych terminach, nawet całkiem dobrze! Więc... teraz czeka mnie wielkie leniuchowanie przez aż naście dni. Jakież to piękne. Nie mieć stałego zajęcia. Wrócić do tego, co robiło się przed sesją (faktycznie czasami jest całkowitym odcięciem od swoich wcześniejszych zajęć, gdy liczba egzaminów na tydzień przerasta liczbę posiłków). Znów sobie ćwiczyć dla dobrego samopoczucia, wrócić do projektu 365days i w ogóle nic nie robić, tylko pieścić swoje zmysły oraz samą siebie. Dla mnie bomba. Szkoda, że wiąże się to z kolejnym totalnym zwątpieniem w siebie i otaczającą mnie rzeczywistość. Pomocy, nie wiem jak z tym żyć. Uśmiecham się mimo wszystko, a co. Nie tutaj chcę być, chcę więcej. Zawsze w wolnych chwilach tak dziwnie się zachowuję, ach... lepiej wrócę do książek.

    Co do ćwiczeń... do sesji zrobiłam trzy tygodnie A6W - całkiem luźno mi to szło po pierwszym tygodniu, starałam się nie popełniać błędów i przede wszystkim... czułam się o niebo lepiej. Od jakiegoś czasu obserwuję wielki szał na Ewę Chodakowską i jej ćwiczenia, więc zastanawiam się czy zacząć, co wybrać, robić, etc... ale nie przeczytałam o tym jeszcze ani słowa. Nie wiem czy one nawet będą w stanie pomóc mi osiągnąć to co chcę, czyli zwyczajnie ćwiczyć dla dobrego samopoczucia, a przy okazji trochę popracować nad talią (brzuszek po A6W, choć nie była skończona, ma się bardzo dobrze, sama z nim czuję się lepiej - w tajemnicy wyznam, że czasami lubię go pogłaskać :D). Czy ktoś odwiedzający mnie tutaj czasami wie coś o tych ćwiczeniach Ewki? Głównie chodzi mi o to, czy jest sens je robić, bo zwyczajnie mogą być to jakieś farmazony, a ja wrócę wtedy do swoich ABSów i innych wyciskaczy. ;-)

Takie tam... randomowe foteczki z całkiem (a nawet bardzo) przyjemnych dni.





23 komentarze:

  1. Ćwiczenia Chodakowskiej pomagają, aczkolwiek polecam Mel B! Wyciska, ma opracowane 10minutowe treningi na poszczegolne partie ciala i potrafi zmotywowac (niezle teksty ma:D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj wieczorem się tym zajmę. Zobaczę na ten cały skalpel Chodakowskiej i co Mel B robi. :D Dziękuję serdecznie za radę, pozdrawiam ciepło. :))

      Usuń
    2. jeśli ćwiczysz dłużej, to Mel B nic Ci nie pomoże. zaczynałam z nią rok temu więc z ciekawości zrobiłam go ostatnio i kompletnie nic nie poczułam. prawda jest taka, że 10 minut ćwiczeń zbyt wiele nie zdziała ;). Chodakowska jak najbardziej, jej ćwiczenia wyciskają choć w trakcie treningu nie informuje o poprawnym ułożeniu ciała co jest przecież ważne. gdy robisz trening po raz enty jej gadanie jest irytujące aż zaczynasz ją przedrzeźniać ostatkami sił :D. zdecydowanie bardziej wolę i polecam Jillian, to jest dopiero żywiołowa trenerka!

      Usuń
    3. Spróbuję tą Chodakowską, kurczę. :D Będę starała się jak najlepiej ustawiać ciałko, bo mam zdanie takie samo jak Ty, że poprawne ułożenie ciała jest najważniejsze i najwięcej można przez to osiągnąć. :) Hahaha. Ja jak robiłam A6W to przedrzeźniałam samą siebie, bądź znajomych, przy których zdarzyło mi się ćwiczyć (bo mieli z tego oczywiście wieeelki ubaw i strasznie kibicowali :P). Muszę znaleźć coś odpowiedniego dla siebie, ale ABSy z murzynami z yt są najlepsze! Tak świetnie pomógł mi przystojniaczek poprawić uda, czyli sprawić, że są twardsze. Dziękuję serdecznie za rady!!! Pozdrawiam i całuję :))

      Usuń
    4. Proszę proszę daj link do tego przystojniaka! Moje luźne uda wołają o pomoc :D i napisz ile czasu pracowałaś nad tym :) serdecznie proszę:)

      Usuń
    5. Chyba robiłam ten sam trening z murzynem co Ty! :D Jeśli już wcześniej ćwiczyłaś, to spróbuj Killera lub Turbospalanie, bo tak szczerze mówić Skalpel jest ssstrasznie spokojny i widać po nim najmniej efektów ;). Tylko trzeba uważać na sąsiadów (jeśli mieszkasz w bloku), bo głośne tupanie w podłogę to dramat! Powodzenia i daj znać jak poszło ;).

      Usuń
    6. Nie pamiętam gdzie jest ten link dokładnie z murzynem, ale to mniej więcej coś takiego, 8minutowe ABSy na nogi (https://www.youtube.com/watch?v=rB1xU6tnKTI - robiłam praktycznie takie same z murzynem). Gdzie murzyn - nie wiem. :D Ja te ABSy robiłam dosyć często, bo zdarzało się 2-3 razy dziennie, np. czytając książkę etc. Pupa też się poprawia, ale pupa też od A6W lepsza się robi. A całość trwała... nie pamiętam, ale chyba całą poprzednią zimę, więc kilka miesięcy. Ćwiczenia są całkiem przyjemne, dlatego często długo je robię. :P

      Usuń
  2. Gratuluję szybkiego zdania wszystkich egzaminów;) Ja na razie pozostaję przy A6W, które robię już chyba 4 raz... Myślałam nad jakimś urozmaiceniem, ale nie mam nawet czasu i ochoty szukać czegoś innego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A6W ma efekty tylko wtedy, gdy się robi mini przerwy między ćwiczeniami i około minutowe między seriami. A no jest kilka złotych zasad, bez których A6W nie ma sensu. Najważniejsze jest to, aby faktycznie napinać te mięśnie, można sobie robić nawet przerwy jednodniowe bez ćwiczeń co 3 dni, bo organizm wtedy może odpocząć i przede wszystkim : delikatnie kłaść nogi na podłodze po wykonanym podnoszeniu, a nie walić nimi. :))

      Usuń
  3. A6W mój koszmar! ;p Strasznie męczący i budujący bół rościąganych męśni. Kiedyś go zaczęłąm, ale chyba nie byłam na to gotowa bo przerwałam ćwiczenia.
    A tu dla Ciebie mały prezent dotyczący ćwiczeń Ewy ;)
    Tu jest link do bloga (a raczej posta) jednej blogerki która ćwiczy "z" EWĄ i jest zadowolona ;)

    http://beauty-fashion-shopping.blogspot.com/2012/12/workout.html

    To Ty jesteś na zdjęciach?? O.o?!
    + zapraszam do odwiedzenia mojego bloga ;")
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo do A6W trzeba mieć cierpliwość i chęci. Po pierwszym tygodniu z górki. :D
      Dziękuję za link, zaraz wszystko sprawdzę. :)
      I tak, to ja jestem na zdjęciach, a o co chodzi? :P
      Pozdrawiam. :))

      Usuń
  4. Skalpel Ewy jest super :-) ja sama jestem bardzo szczupła i zalezało mi na tym żeby ciałko było takie.. "zlepione" bardziej, jędrne i co najwazniejsze - żeby kondycja była lepsza. Chodakowski Skalpel się sprawdza. Oczywiście najlepiej robić to co ona każe: rozsądnie się odżywiać, spinać brzuszek przez całe 40 minut i robić ćwiczenia 3 razy w tygodniu... Ale w tajemnicy powiem, że ja codziennie jem tonę słodyczy a efekty widzę i talia jakaś taka węższa jest. :D
    Powodzenia w ćwiczeniach i dziel się tutaj swoimi refleksjami na ten temat. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo. Jem to na co mam ochotę i ile chcę, a nie mam większych problemów z ciałem, wagą etc. Dobrze się czuję nawet ze sobą, jeszcze tylko kilka kilogramów mniej przydałoby się i dopracować talię, a co. ;-)
      Jak zacznę robić coś z Ewą to napiszę, choć nie wiem od czego zacznę jeszcze. :D

      Usuń
  5. ja też źwiczyłam z Jillian, bardzo fajna i motywująca na filmikach, daje wycisk! o Ewie chodakowskiej dużo też dobrego słyszałam, eh. chyba czas też wziąć się za siebie przed wiosną, ostatnio chodziłam na vacuu (rowerek w kapsule pod ciśnieniem) ale karnet sie juz skonczył :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, dokładnie. Wiosna się zbliża, więc trzeba lepiej wyglądać i czuć się ze samą sobą. Poza tym pracować też przed wakacjami. Kondycja zawsze się przydaje, poprawia nie tylko samopoczucie, ale i dużo dużo różnych pierdół w życiu ;-)

      Usuń
  6. Śliczna jesteś! Wypisz, wymaluj. Nic dodać nic ująć ;))
    Jeszcze taka tematyka zdjęć. Mmm super ;D Coś mi się wydaje, ze będe częśćiej wpadać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja wolę zdecydowanie A6w niż Ewkę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię czytać to co piszesz, miło się czyta nawet takie pierdoły o egzaminach i ćwiczeniach, zawsze jakoś wprawiasz w lepszy nastrój, zawsze pozytywnie pomimo przeszkód. Fajnie :).

    OdpowiedzUsuń
  9. abripper ! :D po dwóch tygodniach mega rzeźbi sylwetke :P a jakbys cwiczy;a codziennie to widac efekty po tyg :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdjęcia wspaniale - i nie żebym tu wyolbrzymiał czy coś :) naprawdę masz talent i widać, ze lubisz to robić. Na pewno jeszcze tu zaglądnę :) no i przy okazji zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też słyszałam dużo pozytywnych opinii o Chodakowskiej, koleżanka mi ją nawet polecała, coś tam zaczęłam od niej robić, ale i tak skończyłam na własnych ćwiczeniach, a skoro widzę rezultaty, to chyba moje też nie są takie złe :D Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Też słyszałam dużo pozytywnych opinii o Chodakowskiej, koleżanka mi ją nawet polecała, coś tam zaczęłam od niej robić, ale i tak skończyłam na własnych ćwiczeniach, a skoro widzę rezultaty, to chyba moje też nie są takie złe :D Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń